12 czerwca 2024

Czynniki ESG wymuszają decyzje inwestycyjne na wielu poziomach

Kwestie środowiskowe i klimatyczne (ESG) są coraz ważniejsze dla inwestorów. Ten trend wymuszają zarówno klienci, jak i przepisyW praktyce decyzje dotyczące tego, w jaki sposób uwzględniać zrównoważony rozwój w portfelach, inwestorzy podejmują na wielu poziomach.

Czynniki ESG – czyli kryteria oceny inwestycji pod kątem środowiskowym, społecznym i zarządzania korporacyjnego – mają coraz większe znaczenie dla rynków finansowych. Potwierdza to badanie PwC. Wynika z niego, że 29 proc. inwestorów obniżyłoby wycenę lub wycofałoby się z inwestycji, gdyby ryzyka związane z ESG były zbyt wysokie. Od marca 2021 roku do uwzględnienia ryzyk wynikających z ESG inwestorów finansowych dodatkowo obliguje jeszcze unijne rozporządzenie SFDR. Trend zrównoważonego inwestowania zyskuje popularność już od dobrych kilku lat. – Zrównoważony rozwój jest ważnym kryterium w inwestowaniu. I staje się coraz ważniejszy – podkreśla Piotr Minkina, dyrektor ds. analiz i strategii inwestycyjnych w Generali Investments TFI.

Potrzebne zaangażowanie wszystkich

Szereg inicjatyw – takich jak plan osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., porozumienie paryskie czy ONZ-owska Agenda 2030 – wyznaczyły nowe cele środowiskowe i klimatyczne. W efekcie decyzje inwestycyjne związane z ESG mocno zyskują na znaczeniu. 

– Świat inwestycyjny już od kilku lat zwraca uwagę na kwestie związane ze środowiskiem, społeczeństwem i ładem korporacyjnym. Natomiast dopiero od ubiegłego roku te kwestie wsparły przepisy. Wymuszają one na instytucjach, które inwestują środki klientów, aby komunikowały, czy uwzględniają wpływ decyzji inwestycyjnych na zrównoważony rozwój – mówi Piotr Minkina.

Od 10 marca 2021 roku obowiązuje unijne rozporządzenie SFDR (2019/2088). Obliguje ono inwestorów do uwzględnienia ryzyk wynikających z ESG oraz wpisania zagadnień ESG w strategie inwestycyjne. Jednak trend zrównoważonego inwestowania zyskuje popularność już od kilku lat. Według danych Bloomberga – na koniec 2021 r. wartość aktywów o zrównoważonym profilu osiągnęła prawie 40 bln dol. Do końca 2025 roku będzie to już 53 bln dol. Czyli ok. 1/3 wszystkich globalnych aktywów finansowych.

Ważna strategia inwestycyjna

To, jak ważne dla inwestorów stają się zagadnienia związane ze środowiskiem i klimatem, potwierdza badanie PwC. Wynika z niego, że 29 proc. inwestorów obniżyłoby wycenę lub wycofałoby się z inwestycji, gdyby ryzyka ESG byłyby zbyt wysokie.

– Inwestowanie w zrównoważony rozwój zależy od tego, jaką strategię inwestycyjną obierzemy. Jeżeli skupimy się tylko i wyłącznie na zysku, to pominiemy kryteria zrównoważonego rozwoju. One nie będą mieć wpływu na nasze decyzje inwestycyjne. Natomiast jeżeli postawimy sobie wyłącznie cel, jakim jest zrównoważony rozwój – to wtedy może się to odbywać kosztem zysków. Jeśli z kolei weźmiemy pod uwagę jedno i drugie, czyli zarówno chęć wypracowania zysku, jak i pozytywne oddziaływanie na zrównoważony rozwój – wówczas można zastosować szereg kryteriów inwestycyjnych pozwalających ten cel zrealizować i ocenić naszą działalność. Tymi głównymi czynnikami są właśnie czynniki ESG – od angielskiego environmental, social i governance. Oznaczają kryteria oceny przedsiębiorstw i kryteria oceny inwestycji właśnie pod kątem środowiskowym, społecznym i ładu korporacyjnego – mówi dyrektor ds. analiz i strategii inwestycyjnych w Generali Investments TFI.

ESG przekłada się na rentowność przedsiębiorstw

Czynniki ESG są w tej chwili głównym kryterium zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw i mają coraz większe przełożenie na ich rentowność. W 2018 r. polskie firmy – na początek te największe spółki notowane na GPW –  zobowiązano do ujawniania takich informacji w raportach niefinansowych. UE stale dokłada nowe obowiązki sprawozdawcze w tym zakresie. Z drugiej strony tych danych aktywnie poszukują fundusze, ubezpieczyciele i banki. Na ich podstawie mogą ocenić, czy dana firma działa w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju. Czy opłaca się udzielić jej finansowania. Dlatego te przedsiębiorstwa, które nie przyłożą do ESG odpowiedniej wagi, muszą się liczyć m.in. z utrudnionym i droższym dostępem do kapitału.

– W praktyce decyzje dotyczące sposobu uwzględniania zrównoważonego rozwoju w portfelach inwestycyjnych, są podejmowane na wielu poziomach – mówi Piotr Minkina. – Skupiamy się m.in. na tym, żeby we właściwy sposób oceniać sektory, w które chcemy inwestować. Także perspektywy tych sektorów, poszczególne spółki i emitentów instrumentów finansowych. Używamy w tym celu szeregu narzędzi. To mogą być chociażby własne modele scoringowe oceniające emitentów. M.in. pod kątem ich zaangażowania w jakąś kontrowersyjną działalność. To mogą być też analizy agencji scoringowych, które nadają emitentom określone ratingi w sposób bardziej sformalizowany. W Generali jest Komitet ESG i Zaangażowania, który trzyma pieczę nad całym procesem związanym z uwzględnieniem zrównoważonego rozwoju w działalności inwestycyjnej. Pilnuje też, żeby cały proces związany z odpowiednim doborem emitentów pod kątem kryteriów ESG był efektywny.

Decyzje inwestycyjne w duchu ESG, czyli eko

– Inwestowanie w duchu eko to zarówno moda, jak i szansa na zysk. Moda, ponieważ obserwujemy coraz większe wyczulenie inwestorów i społeczeństwa na kwestie związane ze zrównoważonym rozwojem. Ono przejawia się np. tym, że nasi klienci dopytują, czy inwestujemy w zgodzie z tymi czynnikami. Mamy więc pewną presję z ich strony. Ponadto inwestowanie w zgodzie ze zrównoważonym rozwojem jest też bardzo silnym megatrendem, wspieranym przez państwa. Na poziomie politycznym i legislacyjnym są przepisy, które motywują lub wręcz wymuszają na firmach, aby brały zrównoważony rozwój pod uwagę – mówi Minkina.