30 maja 2024

Etykiety eko: koniec z oszukiwaniem konsumentów

Parlament Europejski i Rada UE wypracowały nowe przepisy zakazujące reklam zawierających nieprawdziwe informacje środowiskowe. Zakaz będzie dotyczył zarówno samych reklam produktów, jak też informacji środowiskowych umieszczanych na opakowaniach czy metkach.

Co istotne, zgodnie z porozumieniem obowiązkowa będzie informacja, czy dany towar „zawiera cechę konstrukcyjną lub materiałową wprowadzoną w celu ograniczenia trwałości produktu”. Ma to spowodować zakończenie procederu sztucznego ograniczania długości życia produktu. Zakazane będzie – zgodnie z zapisami porozumienia – stosowanie ogólnych stwierdzeń typu: produkt ekologiczny czy wykonany z materiałów z recyklingu.

Etykiety eko: wzrośnie rola certyfikatów

Dozwolone będą wyłącznie etykiety zrównoważonego rozwoju oparte na zatwierdzonych systemach certyfikacji lub ustanowione przez organy publiczne. Również informacje o gwarancji mają być bardziej widoczne.

Porozumienie aktualizuje istniejącą unijną listę zakazanych praktyk handlowych. Dodaje do niej kilka problematycznych nawyków marketingowych związanych z greenwashingiem i przedwczesnym starzeniem się towarów. Celem nowych przepisów jest ochrona konsumentów przed wprowadzającymi w błąd praktykami. Także pomoc w dokonywaniu lepszych wyborów zakupowych.

Oto zakazane praktyki:

  • ogólne oświadczenia środowiskowe, np. „przyjazny dla środowiska”, „naturalny”, „biodegradowalny”, „neutralny dla klimatu” lub „eko”. Aby używać takich określeń konieczny jest uznawany certyfikat je poświadczający;
  • zatajanie informacji handlowych o towarze posiadającym cechę, która ogranicza jego trwałość, jeżeli dostępne są informacje na temat tej cechy i jej wpływu na trwałość;
  • oświadczenia oparte na programach kompensacji emisji, że produkt ma neutralny, ograniczony lub pozytywny wpływ na środowisko;
  • etykiety zrównoważonego rozwoju bez formalnej certyfikacji;
  • oświadczenia o trwałości w odniesieniu do czasu lub intensywności użytkowania w normalnych warunkach, jeśli nie udowodniono tego;
  • nakłanianie konsumentów do wymiany materiałów eksploatacyjnych, takich jak wkłady atramentowe do drukarek, wcześniej niż jest to bezwzględnie konieczne;
  • wprowadzanie aktualizacji oprogramowania jako koniecznych, nawet jeśli zwiększają one jedynie funkcjonalność;
  •  opisywanie towarów, jako nadające się do naprawy, gdy tak nie jest. 

Trzeba pamiętać, że osiągnięte porozumienie nie jest aktem prawnym. Przed wejściem w życie będą musiały je zatwierdzić zarówno Rada, jak i Parlament. Głosowania w tej sprawie odbędą się prawdopodobnie w listopadzie. Wtedy państwa członkowskie będą mogły rozpocząć prace nad implementacją dyrektywy. Będą miały na to 24 miesiące.