Unijne rozporządzenie EUDR (EU Deforestation Regulation), mające na celu ograniczenie wylesiania i degradacji lasów, ponownie napotyka na przeszkody. Komisja Europejska zapowiedziała, że przepisy mogą zostać przesunięte o kolejny rok. Oznaczałoby to, że realne wdrożenie nowych obowiązków dla firm nastąpi dopiero pod koniec 2026 r.
Decyzja ta motywowana jest problemami technicznymi oraz obawami o przeciążenie systemu informatycznego, który ma gromadzić dane o pochodzeniu surowców.
Pomimo naszych wysiłków na rzecz uproszczenia, uważamy, że nie możemy wdrożyć przepisów bez zakłóceń dla naszych przedsiębiorstw i łańcuchów dostaw. Mamy również obawy dotyczące systemu IT i ilości informacji, jakie do niego trafiają. Dlatego będziemy zabiegać u współprawodawców o roczne odroczenie. Da nam to czas na przyjrzenie się różnym ryzykom – wyjaśniają przedstawiciele Komisji.
Co oznacza EUDR?
Rozporządzenie obejmuje kluczowe surowce rolne i leśne, takie jak: drewno, soja, olej palmowy, kawa, kakao, kauczuk czy bydło. Także produkty pochodne – np. meble, czekoladę czy skórę. Firmy wprowadzające te towary na rynek unijny powinny udowodnić, że nie pochodzą one z terenów, na których po 31 grudnia 2020 r. doszło do wylesienia.
Pierwotnie przepisy miały zacząć obowiązywać 30 grudnia 2025 r. dla dużych i średnich przedsiębiorstw. Z kolei od połowy 2026 r. dla małych i mikrofirm. Obecnie jednak nie jest pewne, czy terminy te zostaną utrzymane.
Krytyka ze strony organizacji pozarządowych
Opóźnienie spotkało się z ostrą krytyką ze strony organizacji ekologicznych i prawniczych. Greenpeace, WWF oraz ClientEarth zwracają uwagę, że kolejne odwlekanie wejścia w życie przepisów osłabia ich skuteczność i podważa zaufanie do unijnych działań w zakresie ochrony klimatu i bioróżnorodności. WWF określiło decyzję Komisji jako „żenującą” i wezwało do przyspieszenia prac nad niezbędną infrastrukturą, zamiast dalszego odraczania.
Jakie są perspektywy?
Ostateczne decyzje w sprawie ewentualnego opóźnienia musi zatwierdzić Parlament Europejski i państwa członkowskie. Niektóre analizy sugerują, że wdrożenie regulacji może przesunąć się nawet do końca 2026 r.
Niezależnie od ostatecznego terminu, przedsiębiorstwa już dziś powinny przygotowywać się na nowe wymogi. M.in. w zakresie śledzenia pochodzenia surowców, raportowania oraz budowy transparentnych łańcuchów dostaw.


