29 stycznia 2026

Emisje zakresu 3. – niewidzialny gigant w śladzie węglowym firm

Według szacunków, emisje zakresu 3. mogą stanowić nawet 90 proc. całkowitej emisji CO2 przedsiębiorstwa. To najbardziej złożone i niedoszacowane, a jednocześnie kluczowe emisje.

Wymagania regulacyjne i rosnąca świadomość zmiany klimatu motywują coraz większą grupę firm do ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko i redukcję swojego śladu węglowego. Podstawą takiej redukcji jest identyfikacja, w której wyróżniamy 3 zakresy emisji (tzw. Scope). Zgodnie ze standardem GHG Protocol zakres 1. obejmuje emisje wytwarzane i kontrolowane bezpośrednio przez przedsiębiorstwo. Zakres 2. to emisje pośrednie związane z zakupioną energią. Zakres 3. to cała reszta, czyli emisje pośrednie, poza kontrolą firmy, generowane przez podwykonawców, dostawców, pracowników i klientów.

Emisje zakresu 3.: Złożone, niedoszacowane i najbardziej kluczowe

– Emisje zakresu 3. są najbardziej złożone i niedoszacowane, a jednocześnie kluczowe dla dekarbonizacji. Wiele światowych koncernów jest tego świadomych i stara się emisje zakresu 3. obliczać. Na przykład Toyota szacuje, że 80 proc. emisji całej marki generowana jest przez klientów podczas używania ich pojazdów. Microsoft wylicza Scope 3 na poziomie 75 proc., a Apple na nieznacznie mniejszym, bo 70 proc. Widać więc, jak duży mają one wpływ na ślad węglowy firmy – komentuje Magdalena Stelmach, CEO Redigo Carbon.

Mimo ogromnego wpływu emisji zakresu 3. na dane przedsiębiorstwo, ono samo ma zerową lub bliską zeru kontrolę nad tą emisją. Już samo zidentyfikowanie wszystkich źródeł w tym rozbudowanym i rozproszonym zbiorze bywa trudne. Jeszcze większym wyzwaniem dla działów ESG, CFO i specjalistów ds. zrównoważonego rozwoju w świadomych organizacjach okazuje się ich rzetelny pomiar i raportowanie. Różnorodność procesów i uczestników, których te emisje dotyczą, zarówno w górę (upstream), jak i w dół (downstream) łańcucha wartości, dodatkowo komplikuje sytuację. Co więcej, struktura emisji zakresu 3. różni się znacząco w zależności od branży. To utrudnia przyjęcie jednolitych metod pomiaru i porównywalnych wskaźników. 

– Wątpliwości budzi też często jakość danych które napływają od różnych kontrahentów i niejednokrotnie opierają się na szacunkach i założeniach. Ostatecznie są trudne do weryfikacji, porównania i analizy – zauważa Magdalena Stelmach. 

Konieczna automatyzacja obliczeń

Coraz więcej firm sięga więc po wsparcie zewnętrzne: platformy technologiczne, narzędzia AI i specjalistyczne audyty łańcucha wartości. Technologie te pozwalają zautomatyzować zbieranie danych. Ułatwiają zatem analizę i otwierają drogę do skutecznych działań redukujących emisję CO₂.

Rozproszenie danych i brak bezpośredniego wpływu na wiele ogniw łańcucha wartości nie zwalniają przedsiębiorstw z obowiązku włączania emisji zakresu 3 do swojej strategii klimatycznej. Tym bardziej, że dostępna jest dziś szeroka gama nowoczesnych narzędzi technologicznych wspierających ten proces. Kluczową rolę odgrywa tu analiza cyklu życia produktu (LCA), która pozwala firmom zidentyfikować emisje na każdym etapie, od pozyskania surowców, przez produkcję, logistykę, aż po użytkowanie i utylizację.

W zależności od branży i wielkości firmy, organizacje mogą korzystać m.in. z narzędzi do śledzenia śladu węglowego jednostkowych produktów w czasie rzeczywistym w ramach łańcucha dostaw (często opartych na technologii blockchain), czy rozwiązań predykcyjnych, które wykorzystują symulację efektów założonych działań. Do tych drugich należą np. tzw. cyfrowe bliźniaki (digital twins). Umożliwiają one przewidywanie wpływu decyzji projektowych na poziom emisji jeszcze przed wdrożeniem zmian. Coraz większą rolę odgrywają także narzędzia predykcyjne oparte na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym. Pomagają przewidywać skutki operacyjne i klimatyczne działań w całym łańcuchu wartości. Na identyfikacji i zbieraniu danych się nie kończy. Kompleksowe zarządzanie śladem węglowym umożliwiają platformy cyfrowe, które integrują dane z wielu źródeł i automatyzują kalkulacje i raportowanie emisji wszystkich zakresów. 

Nie ignoruj zakresu 3.

Większe zainteresowanie się emisjami zakresu 3. motywują też przepisy. Regulacje takie jak CSRD w UE wymagają od firm raportowania emisji wszystkich trzech zakresów. Oznacza to konieczność ich identyfikacji i mierzenia. W ślad za obowiązkami idzie jednak pewna standaryzacja, która może stanowić fundament porównywalności i wiarygodności danych. GHG Protocol, czy Inicjatywa SBTi (Science-Based Targets initiative) podają konkretną metodologię obliczania i analizowania śladu węglowego organizacji. Skoncentrowanie większej uwagi przedsiębiorstw na emisji zakresu 3. wymusza bardziej odpowiedzialny wybór kontrahentów. Zyskują te firmy, które prowadzą realne działania na rzecz redukcji śladu węglowego. Efekt domina, który powstaje w tej sytuacji sprawia, że nawet mniejsze podmioty zaczynają podejmować działania na rzecz zmniejszenia swojego wpływu na planetę. 

Ignorowanie emisji zakresu 3. w działaniach firmy, to w rzeczywistości mniej lub bardziej świadomy greenwashing. Kompleksowe ujęcie całego śladu węglowego, w tym emisji pośrednich, staje się nowym standardem odpowiedzialnego biznesu. Szczególnie w kontekście rosnących oczekiwań inwestorów, partnerów i klientów.