29 stycznia 2026

Rola bioróżnorodności w analizie ryzyka i strategii firm

Postępująca degradacja przyrody zakłóca funkcjonowanie łańcuchów wartości – ogranicza dostępność zasobów, osłabia odporność operacyjną i trwałość modeli biznesowych. Jednocześnie, wprowadzone w unijnej dyrektywie CSRD standardy raportowania, takie jak ESRS E4, wymagają od firm identyfikacji ryzyk i zależności związanych z naturą. Oznacza to konieczność ujawniania informacji nie tylko o własnym wpływie na środowisko. Także o tym, jak zmiany w ekosystemach mogą oddziaływać na kondycję finansową przedsiębiorstw, a tym samym na ich wyniki operacyjne i finansowe.

Bioróżnorodność wykracza poza ramy sprawozdań zrównoważonego rozwoju – coraz częściej staje się kluczowym elementem zarządzania ryzykiem, planowania strategicznego i oceny wyników w obszarze ESG. Na znaczeniu zyskują dobrowolne standardy i narzędzia, takie jak:

  • ramy raportowania TNFD (Taskforce on Nature-related Financial Disclosures), 
  • cele SBTN (Science Based Targets for Nature),
  • systemy analityczne wspierające identyfikację zależności przyrodniczych, m.in. IBAT (Integrated Biodiversity Assessment Tool), ENCORE (Exploring Natural Capital Opportunities, Risks and Exposure) czy NatureMap.

To właśnie one umożliwiają firmom praktyczne przejście od identyfikacji ryzyk do budowy długofalowych, odpowiedzialnych strategii.

Bioróżnorodność a specyfika działalności

Efektywna integracja zagadnień bioróżnorodności z decyzjami biznesowymi wymaga podejścia dopasowanego do specyfiki działalności. W niektórych branżach natura odgrywa kluczową rolę operacyjną, w innych – wpływ jest pośredni, np. przez działania dostawców lub decyzje inwestycyjne. Dlatego dyrektywa CSRD zobowiązuje firmy do przeprowadzenia analizy podwójnej istotności, aby zidentyfikować, które obszary działalności mają istotny wpływ na środowisko naturalne, oraz jakie ryzyka i szanse się z tym wiążą – zarówno dla przedsiębiorstwa, jak i jego otoczenia.

Sektor rolniczy: bioróżnorodność jako fundament odporności

Dla firm z sektora rolniczego bioróżnorodność nie jest trendem – to warunek przetrwania. Postępująca homogenizacja krajobrazu, stosowanie monokultur czy nadmierna eksploatacja zasobów prowadzą do spadku plonów i zwiększenia ryzyka chorób wśród zwierząt. Dlatego coraz więcej gospodarstw rolnych wybiera zrównoważone praktyki, takie jak rolnictwo regeneratywne. Ma ono na celu stopniową odbudowę, utrzymanie lub poprawę stanu zdrowia ekosystemów, jednocześnie zapewniając stabilną i bezpieczną produkcję żywności. Duże, odpowiedzialne przedsiębiorstwa wspierają rolników we wprowadzaniu zróżnicowanych upraw i przywracaniu elementów naturalnych w krajobrazie.

Na poziomie strategicznym wykorzystywane są narzędzia, takie jak Biodiversity Risk Filter czy ENCORE. Pozwalają one wstępnie ocenić ryzyka zależne od lokalizacji i rodzaju działalności – m.in. związane z erozją gleby, spadkiem liczebności zapylaczy czy zmianą wzorców opadów. Operacyjnie kluczowe jest zrozumienie lokalnych zależności – zarówno presji wywieranej przez działalność, jak i usług ekosystemowych wykorzystywanych przez dany teren. Narzędzia takie jak IBAT umożliwiają identyfikację gatunków i siedlisk o wysokiej wartości biologicznej oraz określenie bliskości obszarów chronionych. Pozwala to na lepsze planowanie działań ograniczających presję, np. zmianę metod uprawy, tworzenie buforów czy odtwarzanie naturalnych struktur krajobrazowych.

Firmy, które określają ambicje bioróżnorodności w strategiach, często odwołują się do inicjatywy SBTN. Wyznaczają mierzalne cele oparte na badaniach naukowych, ukierunkowane na redukcję presji i odbudowę kapitału naturalnego. Coraz większe znaczenie zyskuje też podejście krajobrazowe (landscape-level planning), w którym przedsiębiorstwa współpracują z lokalnymi partnerami – rolnikami, samorządami i organizacjami pozarządowymi – na rzecz poprawy kondycji całych ekosystemów, nie tylko własnych gruntów.

Handel detaliczny: zarządzanie wpływem w złożonych łańcuchach dostaw

Handel detaliczny wywiera istotny wpływ na presję środowiskową poprzez decyzje zakupowe, wymagania wobec dostawców, projektowanie produktów oraz zarządzanie infrastrukturą. Rosnące oczekiwania konsumentów i inwestorów oraz rosnące koszty surowców skłaniają firmy do szczegółowej analizy presji środowiskowej na każdym etapie cyklu życia produktu – od pozyskania surowców do utylizacji.

W praktyce oznacza to konieczność dokładnego mapowania łańcuchów dostaw i priorytetyzacji działań w obszarach o najwyższym ryzyku utraty bioróżnorodności. Pomocne są narzędzia, takie jak Sustainability Map, umożliwiająca analizę zależności społecznych i środowiskowych w różnych regionach, oraz ENCORE, wspierające ocenę wpływu działalności na zasoby naturalne i odwrotnie – zależności biznesu od stanu ekosystemów. Dzięki nim firmy identyfikują „hot spoty” ryzyka w łańcuchach wartości. To stanowi podstawę do podejmowania ukierunkowanych działań prewencyjnych i naprawczych.

Na tej podstawie przedsiębiorstwa coraz częściej włączają wymogi ochrony przyrody do polityk zakupowych, audytów i systemów certyfikacji. Wprowadzają zasady ekoprojektowania – ograniczając zużycie surowców, wybierają materiały o mniejszym wpływie środowiskowym oraz projektują produkty ułatwiające recykling. Istotna jest także edukacja konsumentów, np. poprzez transparentne etykietowanie i promowanie zrównoważonych praktyk zakupowych. Dzięki temu firmy nie tylko ograniczają swój pośredni wpływ na bioróżnorodność, ale też aktywnie kształtują odpowiedzialne postawy rynkowe.

Energetyka: ograniczanie presji i planowanie przestrzenne

Sektor energetyczny, szczególnie w kontekście transformacji w stronę OZE, ma coraz większy wpływ na lokalne ekosystemy. Inwestycje w farmy wiatrowe, słoneczne czy hydroelektrownie mogą kolidować z korytarzami migracyjnymi, siedliskami chronionymi lub krajobrazami o wysokiej wartości przyrodniczej. W ramach obowiązkowych procedur inwestycyjnych firmy muszą przeprowadzać szczegółowe oceny oddziaływania na środowisko, które obejmują m.in. wizje w terenie oraz analizy eksperckie.

Obok tych wymogów coraz częściej pojawiają się dobrowolne praktyki, w ramach których przedsiębiorstwa korzystają z zaawansowanych narzędzi przestrzennych i baz danych środowiskowych, takich jak platformy NatureMap czy GBIF (Global Biodiversity Information Facility). Pozwalają one nie tylko lokalizować planowane projekty względem obszarów o szczególnym znaczeniu przyrodniczym, lecz także modelować potencjalne skutki działań, uwzględniając różne scenariusze przestrzenne z wykorzystaniem systemów GIS i danych satelitarnych. Takie podejście pomaga firmom skuteczniej minimalizować presję na przyrodę, wykraczając poza wymogi formalne.

Coraz większe znaczenie zyskują także powiązania między ryzykami klimatycznymi a bioróżnorodnością. Przykładem są fizyczne ryzyka klimatyczne, takie jak spadek poziomu wód wykorzystywanych do chłodzenia instalacji przemysłowych – co może prowadzić do podniesienia temperatury w ekosystemach wodnych. Tego typu zmiany bezpośrednio zagrażają siedliskom fauny i flory w ciekach wodnych, zwiększając presję na lokalną bioróżnorodność. Tym samym, zarządzanie wpływem środowiskowym nabiera strategicznego znaczenia – zarówno z perspektywy ciągłości operacyjnej, jak i odpowiedzialności środowiskowej.

W odpowiedzi na te wyzwania pojawia się podejście net positive, które wykracza poza minimalizowanie szkód, angażując firmy w aktywną regenerację ekosystemów. Może to obejmować np. odbudowę siedlisk, odtwarzanie ciągłości korytarzy ekologicznych czy tworzenie nowych terenów zielonych w ramach kompensacji przyrodniczej. W rezultacie ochrona bioróżnorodności staje się nie tylko wymogiem formalnym, ale integralnym elementem strategicznego podejścia do zarządzania ryzykiem, reputacją i długoterminową wartością firmy.

Sektor finansowy: od ryzyka portfelowego do strategicznego wpływu

Dla instytucji finansowych bioróżnorodność to nie tylko nowe ryzyka, ale także możliwość realnego wsparcia zrównoważonego rozwoju i innowacji produktowych. Coraz częściej w procesach inwestycyjnych i kredytowych wdraża się analizę wpływu na naturę i zależności od niej, by lepiej ocenić ryzyko portfelowe oraz identyfikować okazje rynkowe.

Wiele instytucji finansowych wykorzystuje już narzędzia takie jak, wspomniany, ENCORE do oceny zależności i potencjalnego wpływu portfela inwestycyjnego na przyrodę. Na tej podstawie instytucje mogą identyfikować obszary szczególnego narażenia oraz wyznaczać priorytety działań zarządczych. W odpowiedzi wiele podmiotów rozwija własne wskaźniki wpływu oraz strategie inwestycyjne, które łączą cele dekarbonizacji z ochroną bioróżnorodności – np. poprzez unikanie projektów w obszarach o wysokiej wartości przyrodniczej czy wspieranie rozwiązań opartych na naturze (nature-based solutions).

Kluczowe znaczenie zyskuje również promowane przez TNFD podejście LEAP (Locate–Evaluate–Assess–Prepare), które pomaga przejść od deklaracji do konkretnych działań. Metodologia LEAP zakłada m.in. lokalizację obszarów wpływu, ocenę istotności zależności przyrodniczych, analizę ryzyk oraz przygotowanie odpowiednich działań zarządczych i raportowych. Dzięki temu firmy mogą przejść z analizy pojedynczych aktywów do kompleksowej oceny portfela, co sprzyja podejściu systemowemu – obejmującemu zarówno ryzyka finansowe wynikające z utraty przyrody, jak i możliwości generowania pozytywnego wpływu.

Różne drogi, wspólny cel

Choć relacja firm z naturą przybiera różne formy – od bezpośredniego oddziaływania, przez wpływ pośredni, aż po systemowe zależności – wspólnym mianownikiem skutecznych działań staje się potrzeba uwzględniania bioróżnorodności w strategicznym myśleniu o przyszłości biznesu. Niezależnie od specyfiki branży, kluczowym celem jest ograniczenie presji na przyrodę oraz wzmacnianie jej zdolności do regeneracji – tak, by umożliwić dalsze, zrównoważone korzystanie z zasobów i usług ekosystemowych.

Efekty tych działań mają wymierny charakter: poprawa stanu lokalnych siedlisk, ograniczenie ryzyk operacyjnych i reputacyjnych, lepsze przygotowanie do rosnących wymagań regulacyjnych, a także konkretne korzyści finansowe – od obniżenia kosztów surowców po zwiększenie efektywności procesów decyzyjnych w obszarze inwestycji i rozwoju.

Uwzględnianie bioróżnorodności w decyzjach biznesowych przestaje być jedynie kwestią wizerunku – staje się imperatywem operacyjnym, strategicznym i finansowym. To nie tylko wyraz odpowiedzialności, ale fundament budowy odpornego i zrównoważonego modelu rozwoju.

Autorką tekstu jest Pamela Nowak, Senior Consultant, Sustainability & Climate, Deloitte