Unia Europejska planuje redukcję emisji gazów cieplarnianych o 66,25 proc. do 72,5 proc. do 2035 r. wobec poziomu z 2019 r. Tak wynika z opublikowanej przez Radę Europejską “deklaracji intencji“. Deklaracja nie jest tożsama z oficjalnym planem redukcyjnym UE na okres po 2030 r. Nie zostanie więc włączona do rejestru planów redukcyjnych ani do sprawozdania podsumowującego ONZ.
Opóźnienie w procesie
UE nie dotrzymała wymaganego przez Porozumienie Paryskie terminu, zgodnie z którym nowe cele klimatyczne na 2035 r. powinny zostać zgłoszone do końca września. Powodem są przedłużające się spory pomiędzy państwami członkowskimi dotyczące kierunku unijnej polityki klimatycznej. Szczególnie duże kontrowersje budzi propozycja redukcji emisji o 90 proc. do 2040 r. Będzie miała ona kluczowy wpływ na kształt celu pośredniego na 2035 r.
Kontekst prawny i polityczny
W lipcu 2025 r. Komisja Europejska zaproponowała zmiany w unijnym Prawie Klimatycznym. Obejmują one m.in. możliwość wykorzystania po 2030 r. międzynarodowych kredytów węglowych do realizacji części celu na 2040 r. Także możliwość kompensowania emisji przez sektory energochłonne za pomocą krajowych mechanizmów pochłaniania CO₂. Państwa członkowskie nie doszły jednak do porozumienia w sprawie tych „elastyczności”. Z kolei głosowanie nad celem na 2040 r. zostało przesunięte z września na październik.
Oświadczenie intencji Rady
W obliczu opóźnienia Rada Europejska przyjęła wspólne „deklarację intencji”. Dokument nie wyznacza jeszcze ostatecznego celu, ale wskazuje przedział redukcji emisji, wokół którego toczą się negocjacje. Kraje takie jak Dania, Hiszpania, Luksemburg i Holandia opowiadają się za bardziej ambitnym poziomem 72,5 proc. Natomiast Polska, Włochy, Czechy i Węgry wolą niższe wartości lub zapisanie celu w formie przedziału.
27 państw członkowskich poparło deklarację intencji dotyczącą unijnego planu redukcyjnego. Nadal jesteśmy zjednoczeni i na forum ONZ przemówimy jednym głosem. Dowodzi to woli UE i jej państw członkowskich, by znaleźć rozwiązania i promować globalne działania na rzecz klimatu – podkreślił Lars Aagaard, minister klimatu, energii i użyteczności publicznych Danii.


